• Wpisów:13
  • Średnio co: 94 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 12:21
  • Licznik odwiedzin:3 421 / 1326 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- I co robimy? - spytała znudzona dziewczyna po kolejnej długiej minucie ciszy.
- Nie wiem. Jesteś tu już tydzień, dalej nie wiemy jak Cię odesłać z powrotem. Ćwiczyłaś swoją moc przez te dni i jesteś coraz lepsza, a skoro nie wychodziłaś z pałacu to może pokażę Ci okolicę? - odpowiedział jej
- Z miłą chęcią, bo jak tu dłużej zostanę to umrę z nudów. - zaśmiali się. Przez te dni bardzo się do siebie zbliżyli, a nawet czują coś więcej tylko nie umieją się przed sobą do tego przyznać. Są przyjaciółmi, ale chcieliby, żeby to było coś więcej. Fajnie się bawili w swoim towarzystwie, dogadywali się świetnie. Nikt nawet nie przypuszczał, że dwie osoby z dwóch całkiem innych światów mogą coś do siebie czuć, bo w gruncie rzeczy ludzie i elfy nie mają prawa się zakochiwać, ale gdy tak już się stanie to nic nie może tego zmienić. Są ze sobą na zawsze. To ich przeznaczenie.
- To dokąd idziemy? - spytała po chwili marszu.
- Hmmm... pokażę Ci złotą łąkę - odpowiedział jej z promiennym uśmiechem Marck.
- Ooo fajnie - Powiedziała odwzajemniając jego uśmiech.
-----------------------------------------------

Tragedia
Brak weny
Tylko tyle udało mi się wydusić.
Obiecuję, że będę pisała więcej i częściej
Miłego dnia <3
  • awatar Zakira Luna: Za krótko!!!
  • awatar Gość: "powiedz mu, że wyskakując z pociągu w biegu nie wskakuje się na złote łąki... ale prosto w najczarniejsze bagno cierpienia" :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej <3
Co tam u was?
U mnie jest ok
No przynajmniej tak mi się zdaje.
Pogoda dopisuje
I bardzo, bardzo dobrze <3
Uwielbiam taką pogodę.
Idealna wiosenna
Ostatnio coraz częściej jeżdżę rowerem niestety sama

No cóż moi znajomi nie mają czasu. Trudno ich o to winić
Chyba tyle na dzis
Postaram się codziennie dodawać wpisy

 

 
Angelika od kilku minut siedziała w komnacie, którą pokazał jej Marck. Pomieszczenie to było bardzo duże i pięknie się prezentowało. Miało kolory purpury, złota i pomarańczy. Przy suficie wisiał wielki kryształowy żyrandol. Na ścianach powieszone były obrazy, na których widniały postacie elfów. Z ich urody i strojów dziewczyna wyczytała, że to byli książęta i księżniczki elfów.
W jej oczach ukazywał się podziw. Nigdy nawet nie myślała, że takie istoty żyją naprawdę. Co prawda w dzieciństwie wierzyła w to, jej mama czytała Angelice na dobranoc książki, w której takie stworzenia były, a teraz spotkała je naprawdę. I co najdziwniejsze okazuje się, że jest jedną z nich. Ciągle nie może w to uwierzyć.
- Angelika? - głos księcia wyrwał ją z rozmyślań. - Dobrze się czujesz? - pyta.
- Tak... Chyba... Sama nie wiem. - powiedziała smutnym głosem spuszczając głowę. - Jeszcze wczoraj bym nie uwierzyła, gdyby ktoś mi powiedział, że dzisiaj będę rozmawiała z elfem, księciem elfów. Nigdy nie przypuszczałam, że mogę się znaleźć w tak pięknym miejscu, i że poznam tyle wspaniałych, baśniowych stworzeń. Czuję się jakby to był sen, z którego za chwilę się obudzę, a prawda jest taka, że nie chcę się budzić, bo boję się, że już nigdy Ciebie nie zobaczę. Jestem taka zagubiona, ale wiem, że powinnam ocalić Twój świat i to mam zamiar zrobić. Czy jestem córką największej czarodziejki czy nie i tak pomogę wam ocalić ten świat. - Jej oczy nabrały blasku. Podniosła wysoko głowę i spojrzała księciu w oczy. On tylko uśmiechnął się przyjaźnie i wziął za rękę wyprowadzając z komnaty.
- Gdzie Ty mnie zabierasz? - pyta trochę zdezorientowana.
- Muszę Ci coś pokazać - odpowiedział. - Nawet w naszym świecie mało kto wie o istnieniu tego miejsca. To jest taka moja "kryjówka" - powiedział z naciskiem na ostatnie słowo. Po kilku minutach dotarli do magicznego miejsca, które zaparło dech w piersiach dziewczynie. Drzewa były wysokie niczym góry - przynajmniej tak się wydawało młodej czarodziejce - ptaki śpiewały niczym muzy. Gdy się dobrze wsłuchała miała wrażenie, że one robiły to w ludzkim języku. Zwierzęta były bardzo oswojone, może dlatego, że nikt tam praktycznie nie przychodził. Miejsce to tętniło życiem, energią i radością. Angelika nie mogła wyjść z podziwu. Nigdy nawet nie śniła o tak cudownym miejscu.
- Pięknie, prawda? - odezwał się w końcu i wyrwał - znowu - Angelikę z zadumy.
- Pięknie? To o wiele za mało powiedziane. - odpowiedziała.
- Wiedziałem, że Ci się spodoba. - przytulił ją, a ona stała zdziwiona nie wiedząc co powiedzieć. Odsunął się od niej - yyy... Przepraszam - wydukał czerwieniąc się.
- Ni... Nic się nie stało. - uśmiechnęła się lekko - Możemy wracać? Strasznie zgłodniałam. Haha - zaśmiała się.
- No dobrze - I wrócili do pałacu króla Eomera i królowej Fiony. Siedzieli w komnacie, która została przeznaczona dla dziewczyny i rozmawiali. Angelika czuła się tak jakby znała go całe życie, a nie kilka godzin. Rozmawiali o wszystkim. On opowiadał jej o swoim świecie, a ona mu o swoim. Świetnie się razem bawili.
- Jak odkryłeś tamto miejsce? - spytała.
- Gdy byłem mały to często uciekałem z pałacu, żeby uniknąć lekcji. Raz gdy to zrobiłem, to poszedłem tak daleko, że zgubiłem później drogę i szedłem na oślep chcąc wrócić do domu. Rodzice w tym czasie postawili całą straż na nogi, bo nie było mnie aż dwa dni. Haha - zaśmiał się - Nagle zobaczyłem błękitne świetliki, które wyglądały jakby chciały mnie gdzieś zaprowadzić. Nie mogłem się oprzeć i poszedłem za nimi. I własnie w ten sposób znalazłem to miejsce. - skończył opowiadać, a dziewczyna słuchała go zaczarowana. - A Ty jak znalazłaś portal? - spytał po chwili ciszy.
- Hmmm... Niech pomyślę. - zrobiła zamyśloną minę. - Po prostu szłam do szkoły i nagle pojawiła się przede mną dziura i ujrzałam Ciebie.
- Fascynująca historia. I tyle szczegółów - zaśmiał się.
- Czy Ty własnie ze mnie drwisz? - spytała udawanym podejrzliwym tonem.
- Nie no gdzieżbym śmiał. Księciu elfów nie przystoi drwić z poddanych. - Zrobił niewinną minę.
- Chwila, chwila, chwila. - spojrzała na niego groźnie. Gdyby umiała zabijać wzrokiem już by nie żył. - Nie jestem Twoją poddaną. Ha - powiedziała i nagle uniosła się w powietrze. Zdezorientowana zaczęła panikować. - Co się dzieje? Jak ja to... - Marck patrzył na nią i nie mógł wyjść z podziwu.
- Śmiesznie wyglądasz z tą miną. - powiedział po chwili, gdy już doszedł do siebie.
- To nie jest śmieszne. Jak ja mam stąd zejść? Opuścić się, czy jak to tam. - powiedziała smutna i nagle jakby za machnięciem różdżką spadła na podłogę. - Hmmm zejście nie było takie trudne. - zaśmiała się.

----------------------------------------------

Jak do tej pory to chyba najdłuższy rozdział. Nie wiem jak wam, ale mi się bardzo podoba.
Proszę was o szczerą opinię.
Wiecie, żebym mogła się poprawić następnym razem
Ale mam nadzieję, że udało mi się zaciekawić was
Miłego dnia

  • awatar Paula ;33333: Ciekawe, nie powiem, ale znowu jak dla mnie to się dzieje za szybko... Znów nie widzę tam emocji, które dotykają bohaterów. To, jak się uniosła... Za szybko to się działo. Zaśmiałam się, czytając to, ale coś mi brakuje. Powodzenia z następnym rozdziałem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Po kilku minutach doszli do cudownego pałacu elfów, który mieścił się w środku magicznego lasu, gdzie Angelice wydawało się, że drzewa rozmawiają ze sobą. Miejsce to było wypełnione pozytywną energią. Trawa i liście drzew były tak zielone, że mogłoby się wydawać, że są sztuczne. Las ten tętnił życiem. Wszędzie było pełno małych wróżek, wzrostem przypominających motyle. Ich skrzydła były bardzo kolorowe. Dziewczyna nie mogła odwrócić od nich wzroku. Wpatrywała się w te stworzenia z podziwem, a one przyglądały się jej. Pałac był ogromny i porośnięty pięknymi, kolorowymi kwiatami, a gdzieniegdzie na wystających częściach siedziały ptaki i ćwierkały wesoło.
Marck i Angelika weszli do środka. Dziewczyna ujrzała tam wielki hol prowadzący do wspaniale rzeźbionych, drewnianych, ogromnych drzwi. W tym pomieszczeniu przeważały kolory żółci i zieleni, lecz zasłony na wielkich oknach były purpurowe. Na suficie znajdowały się piękne, ozdobne, brylantowe żyrandole. Szli przez hol aż do drzwi, a strażnicy, którzy mieli na sobie zbroje, a w rękach trzymali włócznie skłonili się księciu i otworzyli "bramę", a za nią była bardzo duża sala tronowa, a na jej końcu znajdowały się dwa trony. Były one fantastyczne, na czubku oparcia miały wyrzeźbioną koronę, która była w kolorze złotym. Na nich siedzieli król Eomer i królowa Fiona. Mieli na sobie szaty elfów, które były wyszyte z jedwabiu, a gdzieniegdzie miały wszyte diamenciki. Pani tego królestwa miała suknię złoto-purpurową sięgającą aż do ziemi. Odsłaniała ona ramiona jej właścicielki. Na szyi zaś nosiła wisior, który swym kształtem przypominał liść drzewa. Na głowie miała przecudowny diadem (zdjęcie poniżej)



Gospodarz tego pałacu miał koszulę pomarańczową z zielonymi i ciemnymi czerwonymi dodatkami oraz spodnie w kolorze zieleni. Buty jego były bardzo ciemne zielone.
- Matko, ojcze. - Zawołał młody książę gdy razem z dziewczyną weszli tam.
- Synu! Czy coś się stało? - spytała kobieta dźwięcznym głosem.
- Matko, ojcze. Przedstawiam wam Angelikę. Jest z innego świata. Chce wrócić do domu, ale nie wie jak. Podejrzewam, że jest ona zaginioną córką czarodziejki Clarisy, Safirą.
- Ale to przecież niemożliwe. - odezwał się król. - Ona nie żyje.
- Ale ojcze, wiemy tylko, że zaginęła i nikt jej od tamtej pory nie widział. Fakt, że umarła nie został potwierdzony. Czyż nie?
- Wyczuwam od niej silną energię. Dziewczyna nie wie, że ma ogromną moc. - wtrąciła królowa. - To całkiem możliwe, że jest ona tym dzieckiem, dzieckiem, o którym mówią proroctwa: "I przyjdzie na świat dziewczynka, której imię będzie brzmiało Safira, a zostanie ona najpotężniejszą czarodziejką wszystkich wymiarów i zło się jej ulęknie, lecz nie będzie wiedziała o swojej mocy aż do siedemnastych urodzin, wtedy zaś wróci do swojego królestwa i przepędzi złą wiedźmę na zawsze". Jeśli to ona to ta czarownica już na pewno wie, że wróciła. Trzeba ją szybko odesłać do domu. Poszukamy pomocy, a ty dziecko odpocznij sobie. Marck pokaże Ci Twoją komnatę. Czuj się jak u siebie i powiedz gdybyś czegoś potrzebowała. Jesteś naszą nadzieją.
  • awatar Elise :*: No starałam się jak mogłam aczkolwiek byłam nieco zmęczona i nie zwracałam uwagi na powtórzenia. Będę się starała pisać więcej :)
  • awatar Lisa Angels: Po pierwsze, powtórzenia słowa "zielony" możesz zastąpić je np. Koloru traw, lub tej samej barwy. Do tego nadal brakuje mi opisu uczuć, emocji towarzyszących bohaterom.
  • awatar Paula ;33333: nio! Postarałaś się przy tym rozdziale :) Jeszcze, gdybyś więcej pisała, byłoby dobrze :) Pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Szli tak przez co najmniej godzinę. Angelika ciągle się rozglądała, bo przecież nigdy nie była w tak pięknym miejscu jak to. Ptaki pięknie śpiewały, drzewa szumiały, a strumień płynął niczym zaczarowany, z którego co chwila wyglądały syreny. Były bardzo piękne. Angelika nigdy w życiu nie widziała tak pięknych istot. Pomachała do nich, a one ze śmiechem to odwzajemniły. Były bardzo miłe.



- Poczekaj - powiedziała do Marca.
- Co jest? - spytał
- Kim, albo raczej czym są te trzy dziewczyny? - wskazała ręką na syreny. Marck spojrzał na nie i uśmiechnął się do nich. One odwzajemniły uśmiech i pomachały mu, po czym zniknęły w wodzie, by za chwilę wyskoczyć z niej, zrobić w powietrzu salto i znów się w niej skryć.
- To są moje przyjaciółki. Są syrenami. Ta ruda to Case, brunetka to Anabeth, a blondynka ma na imię Bella. Ale nie możemy się zatrzymywać. Zostało nam jeszcze sporo drogi do pałacu. - powiedział z uśmiechem na twarzy.
- Dobrze. - Dalej szli w milczeniu. Po dwudziestu minutach nagle przed nimi wyskoczył wielki troll.



- C-c-co t-to jest? - spytała Angelika przerażona.
- To jest troll i nie za bardzo lubi elfy. - powiedział Marck. Nagle troll próbował ich walnąć tym co trzymał w swojej ręce, jednak udało im się odskoczyć na bok. Dziewczyna przewróciła się, a stwór zbliżył się do niej. Gdy na nią spojrzał po prostu odszedł jakby zaczarowany. Angelika była bardzo zdezorientowana i przestraszona.
- Jak to zrobiłaś? - spytał ją chłopak.
- Co zrobiłam?
- Przecież trolle tak po prostu nie odchodzą i nie zostawiają nikogo przy życiu. - powiedział patrząc na nią wielkimi oczami.
- Ale... Ja nie wiem jak to się stało. Po prostu na mnie spojrzał, a ja tylko pomyślałam, żeby sobie już poszedł i tak się stało. To źle? - spytała.
- To własnie dobrze, tylko, że... Chociaż nie to niemożliwe. - zastanawiał się elf.
- Co jest niemożliwe?
- 17 lat temu wielka czarodziejka Clarisa urodziła piękną jasnowłosą, czarnooką dziewczynkę. Ta dziewczynka miała być najpotężniejszą czarodziejką w całym Arend, jednak po czterech dniach ktoś ją porwał i ukrył gdzieś. Jednak nikt nie wie gdzie. To było dokładnie 17 lat temu jak dziecko zniknęło. Czy Ty miałaś cztery dni temu urodziny? - spytał.
- No miałam. Więc wszystko mogłoby się zgadzać. Tylko potężne czarodziejki potrafią panować nad umysłami innych stworzeń. Jesteś zaginioną córką Clarisy.
- Rodzice mi mówili, że ktoś mnie po prostu położył na progu ich domu i zniknął. Czy to w ogóle możliwe?
- Do tej pory wszyscy myśleli, że nie żyjesz, a Ty się tu pojawiasz i przynosisz nam nadzieję na pokonanie złej czarownicy Lavendy, która próbuje zniszczyć Arend. To los nam Cię przysłała. To Twoje przeznaczenie Angeliko. Clarisa swojej córce nadała imię Safira.
- Co Ty powiedziałeś? Nadała mi imię Safira? Często słyszałam to imię w śnie. Czułam wtedy tak jakby ktoś mnie wołał. - powiedziała dziewczyna.


** ** ** ** ** ** ** ** ** **

Oto rozdział pierwszy miłego czytania
  • awatar Elise :*: Wezmę sobie wasze słowa do serca :) Dzięki :*
  • awatar Echo to tylko odbicie dźwięku: Po pierwsze: opisy. W prologu nie było tego aż tak widać, ale tutaj od razu rzuca się w oczy to jak szybko idzie akcja. Za szybko. Musisz bardziej skupić się na opisach, które, to prawda, spowalniają akcję, ale są nieodłączną częścią opowiadań i musisz o tym pamiętać. Po drugie: powtórzenia. Przeczytaj sobie chociażby pierwszy akapit. Aż roi się tam od słowa "piękny/piękna". Po trzecie: emocje bohaterów. Opis gdy pojawia się troll jest tak naprawdę bezosobowy. Tutaj trzeba dać emocje, akcję. Opisać przerażenie bohaterki. Trzymam kciuki nad kolejnymi rozdziałami, bo dobry pomysł, ubrany w piękne słowa, to skarb ^-^
  • awatar Paula ;33333: Ciekawie się czyta, lecz moim zdaniem nadal akcja dzieje sie za szybko. Może w moich opowiadaniach nie jest idealnie, ale są tam emocje, których doświadczają bohaterowie. Pomyśl nad tym. Fajne zdj. Pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nooooo heeej
Co tam u was?
Była wczoraj z siostrą na Łosówce i robiłysmy sobie zdjęcia i powiem, że szczerze zadowolona z nich jestem
Patrzcie



i drugie



A tu z siostrą

  • awatar Gość: Fajna Elunia...
  • awatar Kinia1990: świetnie ;) zapraszam do siebie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No to ciąg dalszy moich rysuneczków kochanych
















To by było tyle na dzisiaj ciao
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No hej kochani
Dziś postanowiłam dodać moje rysunki, które sama rysowałam
Więc teraz je dodam tak na szybko przed szkołą







Zmiana planów.
Nie idę do szkoły, bo mega leje,a na rowerze to zmoknę
 

 
No hej
Jak wam minęły święta?
Też czujecie te 4 kg więcej?
Jak tam po lanym poniedziałku?
Mnie od niedzieli w domu nie było, aczkolwiek i tak było fajnie.
Wczoraj mogło być ciepło, ale nie było za to dzisiaj pogoda pięknie się zapowiada
Czy wam też tak bardzo nie chce się iść jutro do szkoły?
Masakra jakaś
Ale humor to ja mam w miarę ok
Później lub jutro postaram się dodać 1 rozdział
Teraz oglądam sobie "Gra o tron" odcinek 7 i bardzo mnie to zaciekawiło
Teraz idę oglądać dalej
Trzymajcie się
Ciao



Patrzcie co znalazłam na kompie Hahahah:

 

 
Świat ludzi:
Ten dzień nie zapowiadał się najlepiej dla Angeliki, miała 2 sprawdziany, 2 kartkówki i pytanie.
Całą noc siedziała i się uczyła, żeby tylko nie oblać, bo i tak była już zagrożona z niektórych przedmiotów. Czarnooka blondynka o długich włosach wstała i podreptała do łazienki, by się przemyć i ubrać w szkolny mundurek, który składał się z białej koszulki i czarnej spódniczki troszkę poniżej połowy uda. Do tego beżowe rajstopy i czarne baleriny.
Angelika nie lubiła tego stroju zwłaszcza w zimie, bo nie lubiła chodzić w spódnicach, a w zimie dodatkowo było zimno, a ona chodziła na piechotę do szkoły.
Dziewczyna jest marzycielką i ma własny świat.
Gdy dziewczyna wyszła z łazienki już ubrana i wymalowana, zeszła do kuchni. Rodziców nie miała zmarli jak rok temu. Mieszka ze swoim bratem, Dawidem, który jest rok starszy.
Oczywiście jeszcze spał. Była godzina 7.40, gdy skończyła jeść śniadanie i wyszła z dom w stronę szkoły. Miała 5 minut drogi, ale lubiła sobie posiedzieć w szkole.
Gdy tak szła nagle przed sobą zobaczyła jedną, wielką dziurę, przez którą było widać baśniowy świat...


Świat magiczny:
Marck znowu był na zwiadach. Ten młody elf czystej krwi, to syn królowej elfów Fiony i króla elfów Eomera. Dziewiętnastoletni o oczach szarych i dłuższych włosach w kolorze brązowym, lubił zabawę i lubił się bić. Często prowokował bójki wśród leśnych żołnierzy, tym razem jednak coś go trapiło. Gdy szedł w stronę pałacu, do którego został wezwany przez swoich rodziców zauważył portal, który prowadził do świata ludzi, a po drugiej stronie zobaczył piękną, czarnooką blondynkę, która za chwilę weszła w ten portal i nagle znalazła się koło szarookiego elfa.
- Yyy... - Dziewczyna była zdezorientowana. - Gdzie ja jestem? Jak ja... - urwała, gdy tylko zauważyła nieziemsko przystojnego Marcka.
- Cześć. Jestem Marck, a Ty kim jesteś? I jak przywołałaś portal? Przecież tylko najsilniejsze czarodziejki to potrafią. - powiedział podekscytowany.
- Ja jestem Angelika... I że niby co Ty do mnie przed chwilą powiedziałeś? Jaki portal? Ja tylko weszłam w tą... - Odwróciła się, żeby pokazać portal, ale znikną. - Świetnie teraz to już do domu nie wrócę. - powiedziała zasmucona.
- Pójdziemy do moich rodziców. Oni na pewno coś wymyślą. Angeliko, nie smuć się. Zawsze jest jakieś wyjście, nawet jeśli jest niewidoczne. - Powiedział i wziął ją za rękę, aby poprowadzić prosto do pałacu.

  • awatar Paula ;33333: Bardzo mnie zaciekawiło :D u mnie trafiłaś w 10! Pozdrawiam i czekam na więcej :D :*
  • awatar Echo to tylko odbicie dźwięku: Hmm, blondynka z czarnymi oczami, ciekawe nie powiem ;) Odnoszę takie dziwne wrażenie, że akcja idzie ciutek za szybko. Ale to nie zmienia faktu, że jestem ciekawa co tam się będzie działo dalej :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej ludziska
Tak sobie pomyślałam, że może od jutra zacznę pisać opowiadanie
Będę pisała o elfach i innych magicznych stworzeniach, ale także i o ludziach.
Akcja będzie rozgrywała się w dwóch światach: rzeczywistym i baśniowym
Będę dodawała rozdziały jak tylko będę miała czas
Jutro dodam tak z rana
A teraz miłego dnia wam życzę skarby
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej, hej
Jestem tu nowa.
Konto założyłam tutaj, aby pisać opowiadania.
Mam nadzieję, że się wam spodoba
Może teraz trochę o mnie:
Jestem Ela
Urodziłam się 13 sierpnia 1998 roku
Mam 7 rodzeństwa
Uwielbiam pisać opowiadania, rysować, śpiewać (niekoniecznie mam do tego talent )
Miła, nieśmiała, szalona, zabawna, rozgadana (jak kogoś dobrze znam )
Uwielbiam muzykę.
Mój ulubiony zespół to Verba, a ulubiona piosenka (rzecz jasna z nowej płyty) to "Z Tobą na wieczność"
Interesuję się mitologią Sztukami walki (karate)
Chodzę do klasy I technikum logistycznego, aczkolwiek od Września przepisuję się do zawodówki do Tarnowa
Idę rzecz jasna na sprzedawcę, bo szybciej praktyki znajdę
Myślę, że to tyle na dzisiaj.
Jak będziecie chcieli coś wiedzieć to śmiało piszcie w komentach Postaram się na wszystko odpowiedzieć w następnym wpisie <3
  • awatar Gość: Matko, zawodówki, co ja za byki robię.
  • awatar Gość: Bo znajdziesz szybciej praktyki? A co z resztą życia, po praktykach? Tak naprawdę wielu jest sprzedawców bez stosownej zawódki, zostań może w tym technikum?
  • awatar Echo to tylko odbicie dźwięku: Witamyy i powodzenia w pisaniu ^-^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›